wtorek, 24 marca 2015

Ozdoby wielkanocne

Wielkanoc nie jest na szczęście aż tak skomercjalizowanym świętem jak np. Boże Narodzenie ale nie zmienia to faktu, że miło stworzyć wokół siebie trochę atmosfery, która wprowadzi nas w miły nastrój - za pomocą ładnych ozdób. Moimi faworytami w tym roku są: na miejscu pierwszym DUKA, z szarawo-białawą ceramiką, która cudnie łączy się z turkusem, na drugim miejscu IKEA, gdzie znajdziemy zabawne, niebanalne elementy z motywem ptaszków oraz na trzecim miejscu Home&You, gdzie co roku jest miszmasz stylów i w zasadzie każdy znajdzie coś dla siebie :)
Przygotowałam dla Was kolaże z wybranymi przeze mnie przedmiotami, całe kolekcje możecie oglądać klikając w linki pod kolażami :)
Miłego ozdabiania i nie zapomnijcie o rzeżuszce! 

http://dukapolska.com/wielkanoc-41.html


niestety na polskiej stronie nie znalazłam tych dodatków, są np. na niemieckiej: http://www.ikea.com/ms/de_DE/campaigns/limited_collections/limitedcollections2.html?icid=5HMA6Jdf6BhSDJgdCJ6I0PXWTfl3nQ

 http://home-you.com/pl/

poniedziałek, 16 lutego 2015

Kreacja Sylwestrowa

Dziś wreszcie chciałabym Wam pokazać moją kreację sylwestrową. Miała być to sukienka, ale w trakcie okazało się, że będzie to spódniczka zapinana na zamek z tyłu oraz krótki top. Fajnie się w niej czułam :)
Jako dodatek ubrałam perły, które również zrobione są samodzielnie.

Jak zwykle, metoda szycia to było "na oko", bez wykrojów i planu. Fajnie się w ten sposób szyje, daje to możliwość dużej kreatywności (i sprytnych rozwiązań) :) Mam nadzieję, że Wam się mój zestaw spodoba :)

Zdjęcia oczywiście mąż - Rafał Nowosad <3

top i spódnica - Parasola
perły - Parasola
kopertówka - Aldo
buty z brokatem - H&M









piątek, 13 lutego 2015

Opaska z Sylwestra wykonana metodą soutache

Cześć wszystkim! Tak jak już (wielokrotnie) obiecywałam, chciałabym Wam dziś pokazać moją opaskę wykonaną metodą soutache. Miałam ją na sobie w Sylwestra, tematem przewodnim były lata 20 i jakoś mi się tak skojarzyło, że wtedy kobiety lubiły nosić na głowie rzeczy podobnego typu. Opaska okazała się wygodna i pasowała mi do reszty stroju. Lubię tę metodę soutache, choć wiem, że jeszcze muszę się wiele nauczyć, by moje prace były perfekcyjne. Ale jak w każdej mojej aktywności artystycznej, najważniejszy jest dla mnie sam relaks robienia i jednak mam trochę satysfakcji, że po paru godzinach pracy, dana rzecz jest do noszenia :) Jeśli macie trochę wolnego czasu, polecam wprawić się w "dzierganiu" ozdób ze sznureczków soutache :)

Na dziś to tylko tyle, a poniżej oczywiście zdjęcia opaski :) Pozdrawiam :*